Po jakimś czasie wasze oczy przyzwyczajają się do ciemności. Zauważacie coraz więcej szczegółów. Pomieszczenie w którym się znajdujecie jest małe. Dwoje drzwi. Krótki korytarz. Biurko. Coś wala się na podłodze. Kozetka. Wózek inwalidzki. Dwie dziwne aparatury. W jednej z nich rozpoznajesz sprzęt do reanimacji. Jest jeszcze łóżko….I chyba coś na nim. Ale nie masz odwagi by to sprawdzić. Teraz jesteś niemal pewien. Jesteś w jakimś opuszczonym szpitalu. Naglę szepty z korytarza przemieniają się w krzyki, a światło zaczyna migać.
Wolałaś gdy było ciemno. Na ścianie widzisz krwawe ślady dłoni i napis „There is no escape” . Napisany krwią. Teraz także dostrzegasz , że owo „coś „ na łóżku to jakaś postać, ukryta pod prześcieradłem. Przyjaciel postanawia to sprawdzić. …Powoli podnosi biały materiał….Pełną napięcia cisze przerywa Twój krzyk.
Historia którą opisałam oczywiście nie jest prawdziwa. Ale pewne szczegóły się zgadzają. W piątek wraz z moim bratem i jego uroczą dziewczyną (patrz jak się przymilam xD) wybrałam się do nowo otwartego miejsca w Chojnicach. Escape roomu „Your Escape”. Z dwóch pokojów tematycznych wybraliśmy „Szpital”. Drugą opcją był „Pokój kibica”. Po krótkim objaśnieniu zasad zostaliśmy zamknięci w ciemnym pomieszczeniu. Mieliśmy rozwiązać serie zagadek by znaleźć klucz i się wydostać. Mieliśmy na to godzinę. Spoler Alert. Nie udało się nam. Może gdybyśmy pierwszych kilkunastu minut nie spędzili na wygłupach …W tym udawaniu foki na kozetce czy jeżdżeniu na wózku inwalidzkim i straszeniu siebie nawzajem, może by się nam udało. Może.
Zdecydowanie było warto. Odrobina adrenaliny, gimnastyka dla mózgu przy rozwiązywaniu zagadek. I wspaniała zabawa. Jak dla mnie doskonały pomysł na jakieś popołudnie. Jeśli jeszcze się tam nie wybraliście żałujcie. I naprawcie ten błąd. Stronę tego lokalu możecie znaleźć na fejsie.
Niedługo otwierany będzie nowy pokój. O tematyce „Piła”. Może w przeciwieństwie do filmu obejdzie się bez obcinania kończyn? Jedno mogę wam zagwarantować. Miejsce będzie klimatyczne. Potwierdzone info. Byłam tam w środku nocy bez światła.
Zobaczmy czy Wam uda się UCIEC.

