Kolejnym hasłem z jakim teraz dane było się mi zmierzyć był „wojownik”.
Miałam kilka pomysłów jak się za to zabrać. Końcowo jednak postanowiłam dać Wam
zestawienie kilku filmów gdzie główną rolę odgrywają właśnie wojownicy. Kilka
propozycji na wielkanocne popołudnia 😉
Tym razem celowo starałam się unikać „Gwiezdnych Wojen”, „Władcy
pierścieni” czy uniwersum Marvela. Wszystkie pasowałyby, ale chciałam udowodnić
sobie, że dam radę nie wciskać ich wszędzie. Tak więc siadajcie wygodnie i czytajcie.
Zaczynamy.
Troja (2004)
Ta pozycja zapewne nie zaskakuje ani odrobinę. Każdy z nas
zna epopeje Homera. Zaś ta jej ekranizacja jest prawdopodobnie najpopularniejsza.
Bard Pitt jako Archilles, Orlando Bloom jako Parys i Sean Bean jako Odyseusz.
To tylko niektóre gwiazdy które pojawiają się u bram Troi. Jeśli jakimś cudem
jeszcze nie widzieliście to serdecznie polecam. Nie liczcie jednak na dokładne
odzwierciedlenie lektury. Ocena na filmweb- 7,4. Moja ocena-7.
Król Artur (2004)
Kolejna pozycja która jest ekranizacją klasyki. Zdecydowanie
moja ulubiona wersja przygód KrólaArtura. Akcja dzieje się w V wieku naszej
ery. Siedmiu zasłużonych rycerzy cesarstwa rzymskiego w Brytani dostaje
ostatnie zadanie. Keira Knightley jako piękna Gniewra, Clive Owen jako dzielny
Artur. Czas spędzony na seansie tego filmu zdecydowanie nie będzie zmarnowany.
Ocena na filmweb- 6,8. Moja ocena- 8.
Obłędny rycerz (2001)
Mniej poważna pozycja niż wcześniejsze, ale również warta
uwagi. Komedia przygodowa o młodym giermku (Heath Ledger), który podszywając się pod rycerza staje do
turnieju. Jest wiele ciekawych perypetii, piękna dama serca (Shannyn Sossamon),
poważne rozmyślania nad tym co jest najważniejsze oraz nikczemny przeciwnik. Nie
obędzie się bez wspomnienia o drugoplanowej roli Paula Bettanya. Doskonale sprawdza
się przy zapowiadaniu zawodników i zdobywaniu ludzkich serc. Ocena na filmweb-
7,0. Moja ocena- 8.
Gladiator (2000)
Film Ridleya Scotta opowiada historie Generała armii rzymskiej
- Maximusa (Russell Crowe). Na wskutek spisku zostaje on skazany na śmierć wraz
z całą rodziną. Cudem udaje się mu jednak uciec. Trafia do niewoli, gdzie
zostaje wyszkolony na gladiatora. Z walki na walkę zyskuje popularność, a na
jego występy zaczyna przychodzić coraz więcej ludzi. Maximus jako wojownik
wraca do Rzymu, by pomścić swoich bliskich. Niezwykła ścieżka dźwiękowa i
wspaniałe ujęcia sprawią, że trudno będzie się oderwać od ekranu. Ocena na
filmweb – 8,1. Moja ocena – 8.
300 (2006)
Tak więc…THIS IS
SPARTA! Spektakularna ekranizacja komiksu Franka Millera, która opowiada o
bitwie pod Termopilami. Trzystu spartańskich wojowników pod wodzą Leonidasa (Gerard
Butler) staje naprzeciw potężnej armii perskiego króla Kserksesa. Fabuła
prosta, bez większych niespodzianek. Sceny walki są prawdopodobnie największym
plusem. Zaś biorąc pod uwagę, że stanowią one jakieś 90% całego filmu można być
pewnym dobrej zabawy. Ocena na filmweb – 7,6. Moja ocena – 7.
Istnieje jeszcze kilka tytułów nad dołączeniem których
zastanawiałam się. Są to między innymi:
„Centurion” (2010)
który opowiada historie podobną do wyżej wymienionego „Króla Artura”.
„Mulan” (2009). Nie. Bynajmniej nie animacja Disneya. Wersja
filmowa jest jednak równie fascynująca. Co prawda nie polecam dla dzieci,
jednak dla starszych widzów jak najbardziej.
„Assassin's Creed” (2016). Ekranizacja kultowej już serii
gier. Z drobnym ukłonem dla pewnej blondynki zza ściany.
„Dracula: Historia nieznana” (2014). Film łączy w sobie
historyczną prawdę o Władzie Palowniku walczącym z Turkami i legendę pierwszego
wampira.
Tym razem to już wszystko. Zachęcam do komentowania. Do przeczytania!




