środa, 10 stycznia 2018

Wybranka gwiazd

Syriusz. Zdjęcie robione teleskopem naziemnym


Kolejne hasło z magicznego słoika. Kosmos. Można by na ten temat napisać wiele. Zastanawiałam się nawet nad zestawieniem ulubionych filmów dziejących się w kosmosie-  Apollo 13, Armagedon, Pitch Black, Gwiezdne Wojny i wiele innych. Ale zanim się obejrzałam powstało co innego. Mam nadzieje, że Wam się spodoba.






Wybranka gwiazd
Ludzie zawsze patrzeli w niebo z nadzieją. Widok ciepłego słońca przynosił ukojenie. Miliardy gwiazd rozświetlających nocą nieboskłon budziły ich ciekawość. Kiedyś utożsamiano je z bóstwami. Czasami z duszami zmarłych. Później naukowcy udowodnili, że każda gwiazda jest tym samym, czym nasze słońce. Źródłem światła i ciepła dla innych planet, gdzieś daleko od nas. Przynajmniej kiedyś tym były. Światło podróżuje wprawdzie szybciej niż cokolwiek innego, ale jeśli ma taką odległość do przebycia, może to oznaczać, że marzenia dawały nam martwe słońca.
To była pierwsza rzecz jaką nam powtarzano każdego ranka przez wiele lat szkoleń. Teraz to My jesteśmy waszą nadzieją choć nie macie o tym pojęcia. Mi niebo nie kojarzy się z ciepłem, marzeniami i nadzieją. Dla mnie to czarna, zimna pustka. Moim zadaniem zaś jest odnaleźć w niej nowy dom.
Ziemia umiera. Taka jest prawda którą od wielu lat wszyscy staracie się ignorować. Dlatego, że sami się do tego przyczyniacie. Gdyby nie ludzie ta planeta byłaby w pełnym rozkwicie. Jednak nasza rasa, niemal od samego początku swojego istnienia, wykorzystuje to co dała jej natura, wyczerpując powoli zasoby matki ziemi. Gdy wielcy tego świata zdali sobie z tego sprawę było już za późno. Jedynym ratunkiem, zarówno dla ludzi jak i samej planety, jest to byśmy ją opuścili. Jednak do tego trzeba znaleźć inne miejsce które będziemy mogli nazwać domem. Mam nadzieje, że nasza praca nie pójdzie na nic i tym razem ludzie lepiej wykorzystają swoją szanse.
Pewnie zastanawiacie się kim jestem? Nazywam się Alice. Ku pamięci dziewczynki która znalazła nowy świat po drugiej stronie lustra. Zostałam przeznaczona gwiazdom. Urodziłam się na stacji kosmicznej. Moi rodzice byli jednymi z pierwszych którzy wyruszyli w kosmos szukając nowego domu dla ludzkości. Ich załogi stworzyły pierwszy przyczółek. Bazę wypadową dla reszty jednostek. Na Marsie. Właśnie na czerwonej planecie spędziłam pierwsze lata swojego życia, od samego początku ucząc się by móc kiedyś wyruszyć w dalszą podróż. Teraz mam dwadzieścia lat. Mars jest dla mnie tylko wspomnieniem. Gdy spoglądam w czerń za  nie widzę nawet śladu tej planety. Nawet nasze słońce stało się jedynie odległym punktem. Gwiazdą majaczącą w oddali. Gdybym spojrzała w drugą stronę zobaczyłabym niebieską łunę. Ta gwiazda jest mi teraz bliższa. Wokół niej krąży jedenaście planet.  Trzy z nich według wstępnych badań mogłyby sprawić, że nadzieja stałaby się czymś rzeczywistym. To właśnie mamy sprawdzić My i dwie inne ekipy. Mamy dowiedzieć się czy Syriusz jest w stanie zastąpić nasze słońce.

Wy nie doczekacie się już życia na innej planecie. Wciąż możecie patrzeć w gwiazdy z głową pełną marzeń i sercem wypełnionym nadzieją. Kosmos ma wiele do zaoferowania. Nie możecie jednak zapominać o najważniejszym. Ziemia jest Waszym domem. Dbajcie o nią. Inaczej nawet gwiazdy Wam nie pomogą. 

poniedziałek, 8 stycznia 2018

A życie wciąż takie samo

Nie będzie żadnego stwierdzenia „Nowy rok- Nowa Ja”. Niestety będziecie użerać się ze starą mną ;) Jest jednak pewien projekt który spróbuje realizować w tym roku. Zobaczymy czy się uda. Chodzi mianowicie o cotygodniowe podsumowanie rzeczy przeczytanych i obejrzanych.  Oczywiście wyzwanie słoikowe i  „cena pokoju” wciąż będą się pojawiać, mam nadzieję , że bardziej regularnie niż do tej pory. Dajcie znać co o tym myślicie, a tymczasem podsumowanie pierwszego tygodnia.
Ze względu na nawał materiałów do przeczytania na uczelnie, nie udało mi się znaleźć czasu i chęci na inną lekturę, jednak liczba obejrzanych filmów nieco wzrosła.  Na pierwszy ogień niech pójdzie noworoczny seans z braćmi.

Auta 3. Tak, rozpoczęłam nowy rok animacją. Jestem z tego powodu zadowolona. Trzecia część przygód Zygzaka nie zawodzi. Można się pośmiać, a Złomek jak zwykle dostarcza wiele rozrywki. Jednak ta część była inna niż poprzednie. Zmuszała do przemyśleń i sprawiała, że łezka kręciła się w kąciku oka. Nadszedł bowiem kres pewnej ery. Wszyscy przyjaciele/przeciwnicy z toru są zastępowani przez nowe modele. To samo może czekać Zygzaka który podczas ostatniego wyścigu uległ poważnemu wypadkowi. Nie poddaje się on jednak i próbuje osiągnąć wynik lepszy niż kiedykolwiek. Podczas swoich treningów wyrusza w podróż gdzie odwiedza miejsca z przeszłości swojego przyjaciela- Wójta Hudsona. Podróżuje z nim młoda trenerka, która kiedyś także marzyła o tym by ścigać się na torze z najlepszymi. Podczas sentymentalnej podróży McQueen odkrywa, że jest coś co daje jeszcze więcej radości niż własne zwycięstwo. Polecam, zwłaszcza do obejrzenia z młodszymi krewniakami.
8/10
Armia Boga. Film ten oglądałam już wile lat temu, ale zrobiłam to ponownie ponieważ mam do niego pewien sentyment. Może to po trochu kwestia tego, że jesteśmy z tego samego rocznika?  1995 górą!  Na poważnie : zawsze interesowała mnie tematyka aniołów. Więc jak mogłabym nie obejrzeć
A Ty? Umiesz kucać jak anioł?
jednego z największych klasyków w tym klimacie? Wojna którą wywołał Lucyfer swoim buntem nie była jedyną która rozdarła niebo. Podczas drugiej także poszło o ludzi. Właśnie o tym opowiada ten film. Tu głównym złym nie jest jednak pierwszy upadły, ba! Lucyfer grany przez Viggo Mortensena postanawia pomóc ludziom. Jednak jak sam to podkreśla nie ze względu na miłość  do ludzi, a tylko i wyłącznie ze względu na monopol na piekło. Nie chcę konkurencji. Tutaj to Gabriel jest zły. On chcę doprowadzić do końca ludzkości by aniołowie na powrót stali się ulubionym stworzeniem Pana. Podczas seansu można zadać sobie ważne pytanie: Kim stajemy się jeśli pozbawi się nas tego co najważniejsze? Jeśli całym sensem naszego istnienia jest wiara, kim się staniemy gdy zostanie ona zachwiana? Poza tym jeśli zobaczycie osobę która kuca na oparciu krzesła, nagrobku albo innym, pozornie niemożliwym miejscu, to masz 99% pewności, że jest to anioł. Bardzo podoba mi się także gest który aniołowie wykonywali na pożegnanie.
8/10 z serduszkiem. Bo sentyment do tego filmu pozostanie mi już na zawsze.
You Get Me.  Jedna z zeszłorocznych produkcji Netfilxa. Typowy film młodzieżowy. Lekki thriller do obejrzenia gdy nie ma się ochoty na nic poważniejszego. Główny bohater –Chase- po kłótni ze swoją dziewczyną jest pewien, że to koniec ich związku. Tego samego wieczoru poznał piękną Holly. Jak można się domyśleć wspólny wieczór kończy się upojną nocą. Jednak to co miało być jednorazową przygodą ma niespodziewany wpływ na jego życie. Następnego dnia godzi się z swoją dziewczyną , ale gdy kilka dni później rozpoczyna się rok szkolny, kogo spotyka na korytarzu? Holly, a jakże by inaczej. Dziewczyna przeniosła się by móc być bliżej niego. To co wydawałoby się fatalnym zauroczeniem stopniowo przekształca  się w prawdziwą  obsesje . Nie jest to najgorszy film jaki widziałam, ale raczej nie jest godny polecenia.  4/10
Blade Runner 2049 Kontynuacja klasyku s.f. z Harrisonem Fordem. Wiele mogło pójść nie tak. Obawiałam się zwłaszcza Ryana Goslinga w roli głównej. Przyznam szczerze, że po prostu nie przepadałam za tym aktorem.  Jednak poradził sobie. Nie tylko On, ale i cały film. Trzyma klimat poprzedniej części. Ujęcia są wspaniałe. Dialogi trzymają poziom.  Jedyne do  czego mogę się doczepić to Jared Leto. Jego postać jakoś po prostu mi nie podeszła. Sam film porusza bardzo ważną kwestie. Co czyni nas człowiekiem? Czy to fakt, że zostaliśmy urodzeni a nie stworzeni? To, że potrafimy kochać? Może stajemy się człowiekiem dzięki poświęceniom które jesteśmy gotowi ponieść?
8/10
Baba Jaga. Podobno horror. Film można podzielić na dwa rodzaje scen. Tak przeraźliwie nudne i ciągnące się niczym flaki z olejem oraz te, zazwyczaj niezbyt udane, jumpscary. Fabuła jest mniej więcej taka, że porzucona przed laty przez matkę-narkomankę, dziewczyna odwiedza dom w którym podobno mieszkała wiedźma. Legendy głoszą, że jeśli zapukasz do drzwi dwukrotnie to zacznie nawiedzać Cię demon nad którym owa wiedźma sprawowała piecze. Co robi główna bohaterka? Puka! Plus za polskie akcenty. Film jednak zdecydowanie nie jest godny polecenia. Przewidywalny i schematyczny.
3/10


Poza filmami udało mi się także znaleźć czas by dokończyć 4 sezon Z nation. Jeśli ktoś z Was uważa się za fana produkcji o zombiakach, albo po prostu lubi się pośmiać, to szczerze polecam tą produkcje. Jest to parodia wszystkich historii o żywych trupach, jakie tylko możesz sobie wyobrazić. Masz niebieskoskórego kryminalistę którego krew może być kluczem do lekarstwa, masz Wielki Kanion pełen zombie, Zombie zioło- maryśka hodowana na zombiakach, szalonych fryzjerów, chłopaka który zmienił imię na 10 tysięcy- bo tyle zombiaków zamierza zabić, zombie tornado i wiele, wile innych. Polecam.
7/10




 Na ten moment to byłoby wszystko. Dajcie znać , co sądzicie o takiej formie wpisów.  Do przeczytania za tydzień!