![]() |
| Syriusz. Zdjęcie robione teleskopem naziemnym |
Kolejne hasło z magicznego słoika. Kosmos. Można by na ten temat napisać wiele. Zastanawiałam się nawet nad zestawieniem ulubionych filmów dziejących się w kosmosie- Apollo 13, Armagedon, Pitch Black, Gwiezdne Wojny i wiele innych. Ale zanim się obejrzałam powstało co innego. Mam nadzieje, że Wam się spodoba.
Wybranka gwiazd
Ludzie zawsze patrzeli w niebo z nadzieją. Widok ciepłego
słońca przynosił ukojenie. Miliardy gwiazd rozświetlających nocą nieboskłon
budziły ich ciekawość. Kiedyś utożsamiano je z bóstwami. Czasami z duszami zmarłych.
Później naukowcy udowodnili, że każda gwiazda jest tym samym, czym nasze
słońce. Źródłem światła i ciepła dla innych planet, gdzieś daleko od nas. Przynajmniej
kiedyś tym były. Światło podróżuje wprawdzie szybciej niż cokolwiek innego, ale
jeśli ma taką odległość do przebycia, może to oznaczać, że marzenia dawały nam
martwe słońca.
To była pierwsza rzecz jaką nam powtarzano każdego ranka
przez wiele lat szkoleń. Teraz to My jesteśmy waszą nadzieją choć nie macie o
tym pojęcia. Mi niebo nie kojarzy się z ciepłem, marzeniami i nadzieją. Dla
mnie to czarna, zimna pustka. Moim zadaniem zaś jest odnaleźć w niej nowy dom.
Ziemia umiera. Taka jest prawda którą od wielu lat wszyscy
staracie się ignorować. Dlatego, że sami się do tego przyczyniacie. Gdyby nie
ludzie ta planeta byłaby w pełnym rozkwicie. Jednak nasza rasa, niemal od samego
początku swojego istnienia, wykorzystuje to co dała jej natura, wyczerpując
powoli zasoby matki ziemi. Gdy wielcy tego świata zdali sobie z tego sprawę
było już za późno. Jedynym ratunkiem, zarówno dla ludzi jak i samej planety,
jest to byśmy ją opuścili. Jednak do tego trzeba znaleźć inne miejsce które
będziemy mogli nazwać domem. Mam nadzieje, że nasza praca nie pójdzie na nic i
tym razem ludzie lepiej wykorzystają swoją szanse.
Pewnie zastanawiacie się kim jestem? Nazywam się Alice. Ku
pamięci dziewczynki która znalazła nowy świat po drugiej stronie lustra. Zostałam
przeznaczona gwiazdom. Urodziłam się na stacji kosmicznej. Moi rodzice byli
jednymi z pierwszych którzy wyruszyli w kosmos szukając nowego domu dla
ludzkości. Ich załogi stworzyły pierwszy przyczółek. Bazę wypadową dla reszty
jednostek. Na Marsie. Właśnie na czerwonej planecie spędziłam pierwsze lata
swojego życia, od samego początku ucząc się by móc kiedyś wyruszyć w dalszą
podróż. Teraz mam dwadzieścia lat. Mars jest dla mnie tylko wspomnieniem. Gdy
spoglądam w czerń za nie widzę nawet śladu
tej planety. Nawet nasze słońce stało się jedynie odległym punktem. Gwiazdą
majaczącą w oddali. Gdybym spojrzała w drugą stronę zobaczyłabym niebieską łunę.
Ta gwiazda jest mi teraz bliższa. Wokół niej krąży jedenaście planet. Trzy z nich według wstępnych badań mogłyby
sprawić, że nadzieja stałaby się czymś rzeczywistym. To właśnie mamy sprawdzić
My i dwie inne ekipy. Mamy dowiedzieć się czy Syriusz jest w stanie zastąpić
nasze słońce.
Wy nie doczekacie się już życia na innej planecie. Wciąż
możecie patrzeć w gwiazdy z głową pełną marzeń i sercem wypełnionym nadzieją. Kosmos
ma wiele do zaoferowania. Nie możecie jednak zapominać o najważniejszym. Ziemia
jest Waszym domem. Dbajcie o nią. Inaczej nawet gwiazdy Wam nie pomogą.






